Open’er Festival 2019 Kylie Minogue, Interpol, Lil Skies, Octavian, La Dispute, Missio i Death Grips dołączają do line-upu.

Podziel się:

fot.org 

Kylie Minogue, absolutna legenda i ikona popkultury headlinerką Open’er Festival powered by Orange 2019! Do line-upu dołączają również Interpol, ikona nowojorskiego rocka i alternatywy, oraz Lil Skies, Octavian, La Dispute, Missio i Death Grips.

KYLIE MINOGUE
Jej kariera obejmuje 3 dekady wypełnione przebojami, które stały się kanonem muzyki pop. Od imiennego debiutu, aż po ubiegłoroczny album „Golden” Kylie nieprzerwanie pozostaje synonimem klasy i autentyczności. Bez względu na to, czy publiczność radośnie śpiewała eightiesowe „I Should Be So Lucky”, roniła łzy wzruszenia przy „Where the Wild Roses Grow”, pamiętnym duecie z Nickiem Cavem w latach 90., czy szalała na parkiecie przy „Love at First Sight” i „Can’t Get You Out Of My Head”, jej fani zawsze mieli pewność, że nic w jej osobie nie jest udawane. Razem z nią przeżywali też osobiste dramaty i celebrowali życie, kiedy wychodziła z nich zwycięsko. Symbolem kolejnej wygranej walki będzie również tegoroczny, wyjątkowy koncert na Glastonbury. Już kilkanaście lat temu Kylie miała wystąpić na legendarnym festiwalu, jednak zmuszona była odwołać występ po zdiagnozowaniu raka. W tym roku artystka świętuje całą swoją karierę, poprzez wyjątkowe, dwuczęściowe wydawnictwo „Step Back in Time: The Definitive Collection”. I tak będzie również na Open’erze – nieskrępowana zabawa, radość i taniec przy fantastycznym show wyjątkowej artystki, której twórczość ukształtowała kilka pokoleń.

INTERPOL

Od 2002 roku i debiutu “Turn On The Bright Lights” Interpol pozostaje w czołówce najważniejszych grup gitarowych na świecie. Dzięki takim utworom jak “Evil”, “The Heinrich Maneuver” czy “All the Rage Back Home” przez lata zbudowali status rockowej ikony. Przez najbardziej zagorzałych fanów kojarzeni są między innymi jako jeden z kluczowych zespołów nowojorskiego rockowego odrodzenia z początków ubiegłej dekady. Jednak ich szósty album “Marauder” (2018) od początku miał pokazać, że jeszcze nie pora, aby zapisywać ich na kartach historii, ponieważ nadal mają sporo do powiedzenia. Sukces kawałka “If You Really Love Nothing” pokazał, że twórczość Paula Banksa, Daniela Kesslera i Sama Fogarino wciąż porywa ogromną rzeszę fanów. A jakby tego było mało, zaledwie kilka miesięcy po premierze albumu muzycy postanowili wydać EP-kę „Fine Mess” z utworami, które nie trafiły na sesję „Marauder”. Grupa wystąpi na Open’er Festival 3 lipca.

LIL SKIES
Niewiele ludzi jest w stanie powiedzieć, że już w przedszkolu wiedzieli, co chcą robić w życiu. Jednak w przypadku dwudziestoletniego Kimetriusa Foose’a (znanego lepiej jako Lil Skies) rap pojawił się bardzo wcześnie, w dużej mierze dzięki pasji jego ojca. Pierwsze kawałki zaczął prezentować już jako czternastolatek. W kolejnych latach wydał serię mixtape’ów, a najgłośniejszy z nich, „Life of a Dark Horse” (2018) doczekał się ponad miliarda streamów, głównie za sprawą kawałków „Red Roses”, „Nowadays” czy „Lust”. Dzięki popularności wydawnictwa raper ruszył w pierwszą trasę po USA. W marcu Lil Skies zaprezentował w końcu swój pierwszy studyjny album „Shelby”, który zadebiutował na 5. miejscu zestawienia Billboard 200.

OCTAVIAN
Zwycięzca plebiscytu BBC Sound Of 2019 i jeden z najciekawszych reprezentantów muzyki urban młodego pokolenia dołącza do line-upu Open’er Festival! Urodzony we Francji, a wychowany w Anglii Octavian pierwszą falę popularności poczuł już w roku 2017, kiedy wydał swój oficjalny debiutancki singiel „Party Here”. Już wtedy czuć było, że ma zarówno swój własny, wyjątkowy flow, jak i ciekawą osobowość. Kawałkiem zachwycał się między innymi Drake, podkręcając hype wokół młodego artysty. A serwis Pitchfork nazwał „Party Here” swoim Best New Track. Jednocześnie Octavian zwracał uwagę swoją stylistyką, łączącą R&B, dancehall, hip-hop, grime oraz house. Kolejne single tylko przyśpieszały rozwój jego kariery, co doprowadziło do współpracy z coraz większymi gwiazdami sceny – Mura Masa, A$AP Ferg czy Skepta.

LA DISPUTE

La Dispute to amerykański kwintet, który od kilkunastu lat łączy elementy post-hardcore’u i rocka eksperymentalnego. Grupa wydała dotychczas 4 pełne albumy, a ich debiut “Somewhere At the Bottom of the River Between Vega and Altair” (2008) przez wielu fanów alternatywy do dziś uznawany jest za jedną z najważniejszych płyt hardcore’owych tego wieku. W marcu, 5 lat po ostatnim wydawnictwie formacji “Rooms of the House”, fani La Dispute doczekali się nowego albumu. “Panorama” udowadnia, że grupa nadal jest w świetnej formie. “Kolejny wybitny album wyjątkowego zespołu”, napisał wprost “Kerrang”. Z kolei serwis Pitchfork trafnie zauważył, że do nowego wydawnictwa powinno się podchodzić jak do książki – “w nieprzerwanym skupieniu”.

MISSIO

Missio to w ostatnim czasie jeden z najciekawszych zespołów, opierających swoją twórczość na pograniczu rocka, popu oraz elektroniki. Od czasu wydania ich debiutu “Loner” (2017), amerykański duet w bardzo szybkim tempie zaczął zdobywać nowych fanów oraz uznanie krytyków. Kawałki “Bottom of the Deep Blue Sea”, “Everybody Gets High” oraz przełomowy “Middle Fingers” w niespełna rok miały na koncie po kilkanaście milionów streamów, a “Rolling Stone” umieścił Missio w zestawieniu najbardziej obiecujących nowych grup. Jak twierdzą Matthew Brue i David Butler, ich ostatnie dwa lata życia przypominały prawdziwy rollercoaster. Jednak rosnące wokół nich zamieszanie nie zaszkodziło ich twórczości. “Jeden z powodów, który sprawia, że tak dobrze się nam razem pracuje, to codzienne rozmowy. Nawet jeśli mamy bardzo zły nastrój, siadamy i przegadujemy nasze problemy przez 45 minut. To pomaga nam tworzyć lepsze piosenki”. W tym roku ukazał się ich drugi album “The Darker The Weather, The Better The Man”.

DEATH GRIPS

Nie jest łatwo znaleźć odpowiednie słowa, aby dobrze opisać twórczość tego eksperymentalnego projektu z Kalifornii. Ale jedno słowo na pewno do niej pasuje – nieprzewidywalna. Death Grips działają na scenie muzycznej od blisko dekady. W tym czasie wydali 6 albumów, mieszając na nich najróżniejsze gatunki muzyczne – od hip-hopu, przez elektronikę, industrial, aż po punk-rock czy noisowe brzmienia. Produkcja Zacha Hilla i Andy’ego Morina w połączeniu z bezkompromisowym, agresywnym rapem MC Ride’a tworzy zjawisko, obok którego nie można przejść obojętnie, a z każdym kolejnym wydawnictwem zyskują coraz większe uznanie wśród fanów szeroko-pojmowanej alternatywy. Ich ostatni album „Year Of The Snitch” ukazał się w ubiegłym roku, zyskując świetne recenzje.

(org.)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *